Default
Google
 
Bez mitologizowania
 "Zmęczenie materiału" - tak mniej więcej można określić coś, co czuć w
powietrzu w związku z debatą wokół zbrodni w Jedwabnem. Wracam więc do tematu niechętnie, bo oto w "New York Timesie" ("Poland Faces an Ugly Truth and Doesn't Blink -  NYT 8 0.4 2001) pisze o sprawie p. Tina Rosenberg. Tekst wybrałem, bo jest reprezentatywny dla amerykańskich komentarzy na temat książki J.T. Grossa "Sąsiedzi". Mówiąc w skrócie: a) Autorka uznaje, że "fakt" polskiej odpowiedzialności za masakrę został udowodniony w 1949 roku w stalinowskim procesie 22 osób, b) przypomina, że poprzednie oskarżenia Polaków o atakowanie Żydów spotykały się z "reakcją obronną i antysemityzmem", tym razem jednak reakcja jest "poważna", c) przypomina polskie ofiary stalinizmu i hitleryzmu, przyznaje, że tysiące Polaków ratowało Żydów, d) wspomina o wysuwanych pod adresem Żydów oskarżeniach o kolaborację z Sowietami, ale powołując się na Grossa, szybko dodaje, że były one przesadzone, zaś "w Jedwabnem największymi kolaborantami komunistycznymi byli ci, którzy wcześniej wysługiwali się nazistom" (najwyraźniej p. Rosenberg pomieszała kolejność okupacji), e) chwali na koniec Polskę, która - jak wynika z przytoczonej wypowiedzi Konstantego Geberta - staje się wreszcie krajem normalnym, czyli takim, który nie jest już dłużej definiowany li tylko przez przeszłość.
 Słowem, z przedstawionego pomieszania z poplątaniem wynika, że jest
fajnie, a Polska "normalnieje". Może należy się cieszyć, że amerykański czytelnik dowie się z tekstu, iż jednak Polacy walczyli z Hitlerem i byli ofiarami dwóch totalitaryzmów. Do tej pory z żydowskiej retoryki w Ameryce wnosić można było, iż w zasadzie niewielka zgraja SS zrobiła holokaust polskimi rękami.
 Tina Rosenberg pisze, że Polacy zaczynają analizować własną mitologię.
Problem w tym, że w przypadku Jedwabnego Polska mitologia martyrologiczna zderza się z żydowską. Jeśli zatem mamy wyjaśniać historię i szukać prawdy, dobrze byłoby, gdybyśmy wystawiając na próbę własną mitologię, nie musieli od razu przytakiwać cudzej.
 Być może Jedwabne pozwoli normalnie spojrzeć na polską przeszłość - bez
potrzeby dowodzenia na każdym kroku, iż zawsze byliśmy rycerzami na białych koniach i ofiarami szatańskich mocy. Dobrze by się stało, gdyby rozliczenia dokonali również Żydzi, którym trudno dziś myśleć o narodowym losie inaczej jak w kategoriach ofiary prześladowań. Tymczasem - co oczywiste -  Żydzi nie zawsze byli ofiarami, czasem byli również sprawcami zła.
 Jeśli zaś mówimy o rozliczeniach z mitologii i prostowaniu  stosunków,
to można oczekiwać, że wysiłki podejmowane będą obustronnie. Oto dlaczego:
 List Pana Wilhelma Głowackiego do tygodnika "Wprost".
 "W nawiązaniu do artykułu =Nasza Wina?, ŻĄDAM KATEGORYCZNIE, aby jego
autor JS Mac, przeprosił w swoim i wszystkich Żydow imieniu, za ich współpracę z Sowietami w wywózce Polaków na Syberię. ŻĄDAM także KATEGORYCZNIE, aby JS Mac przeprosił także mnie imiennie, za 11 lat pobytu w sowieckich łagrach, gdzie znalazłem się wraz z rodziną wbrew własnej woli, a dzięki tylko sąsiadowi Żydowi, który doniósł do lwowskiego NKWD. ŻĄDAM także, aby JS Mac przeprosił pośmiertnie mojego dziadka i ojca za ich wybite zęby, wyrwane paznokcie oraz wyroki kary śmierci, jakie otrzymali we Lwowie, dzięki denuncjacji sąsiada Żyda, notabene, wychowanka przez poprzednie 15 lat, a który dokonał spokojnego żywota w Kanadzie jako =szanowany obywatel z chwalebną przeszłością wojenną?(cyt. z nekrologu). I wreszcie ŻĄDAM, aby JS Mac osobiście i w imieniu wszystkich Żydów przeprosił ich za własnego Yitzaka Greenbauma, dyrektora Jewish Agency podczas II WŚ, a który w czasie apogeum Holocaustu, żyjąc sobie wygodnie i bezpiecznie w USA, tak zreasumował żydowskie prośby o finansową pomoc w ratowaniu wschodnioeuropejskich Żydów: ?Jedna palestyńska krowa jest więcej warta, niż wszyscy Żydzi w Polsce=.
 Osobiście, będąc jeszcze w Polsce, wybaczyłem byłemu sąsiadowi-donosicielowi jego czyn, wybaczyłem mu także osobiście po raz drugi, już tu, w Kanadzie.Nie poczuwam się zatem do żadnego obowiązku przeprosin, szczególnie za niepopełnione winy z mojej strony. I nie życzę sobie także, aby ktoś w moim imieniu przepraszał, gdyż uważam, że przed obrzuceniem WSZYSTKIMI MOŻLIWYMI BRUDAMI własnych Rodaków, należy naprzód oczyścić własną stajnię Augiasza. Chyba że się wyssało z piersi matki semicki antypolonizm. Wilhelm Głowacki Kanada" Koniec cytatu. I co Państwo na to? 


Acquiring image from ProHosting Banner Exchange