| Niech znikną mary z polskiej sceny...
Tuż po ostatnich polskich wyborach pisałem o koalicji AWS, że "trzeciego razu nie będzie"; że jeśli polska prawica nie weźmie się do rządzenia z wielkim poczuciem dziejowej misji i odpowiedzialności, przegra kraj. Tak się też i stało. Skazana przez własną głupotę na rządzenie z UW, AWS - zamiast realizować program narodowej odnowy gospodarczej - ugrzęzła w sejmowych debatach. Zamiast poświęcić uwagę makroekonomicznym czynnikom ustawionym przez Balcerowicza i jego kolegów, AWS skoncentrowała się na bataliach wokół tematów zastępczych. Zamiast wygryzać komunistów sensownym gospodarowaniem i własnym przykładem, prawica unurzała się w błocie korupcji, pozwalając postkomunistom wybudować wokół siebie aurę odpowiedzialnych i państwowotwórczych polityków. Rządzenie Buzka dobiega końca, SLD dzieli już stołki między towarzyszy i biedni polscy wyborcy znów założą sobie postkomunistyczną pętelkę na nadgarstki. Nie, nie będzie to ich wina, będzie to wina elit, które nie dorosły do zadania, jakie postawiła przed nimi historia. Kluczem do dobrego rządzenia są pieniądze - wyzwolenie ludzkiej inicjatywy i rozpędzenie gospodarczego koła zamachowego. Należało zacząć od wywalenia Balcerowicza, zmniejszenia stóp procentowych i dewaluacji złotego, należało zacząć od szoku przywracającego opłacalność polskiej produkcji i równowagę na rynku wewnętrznym. AWS wzięła się tymczasem za forsowanie skądinąd ważnych i potrzebnych reform administracji, oświaty i szkolnictwa, pozostawiając odłogiem dziedzinę kluczową, fundament państwa - stworzenie warunków dynamicznego wzrostu gospodarczego, nakręcenia polskiej produkcji i eksportu. Ileż więcej przyniosłaby prywatyzacja, gdyby dotyczyła zakładów rentownych i wkręcających się z produkcją w globalne rynki zbytu. O ile łatwiej byłoby reformować górnictwo czy hutnictwo, gdyby polska stal czy węgiel były produkowane po konkurencyjnych cenach, wypierając z rynków trzecich towary Unii Europejskiej i USA. Tak zaczynano w Azji, tak zaczynano w Chinach. Tam jednak prowadzono narodową politykę gospodarczą - komuś zależało na tym, ktoś kierował się państwowym interesem. AWS przegrała Polskę, kryzys gospodarczy widoczny jest gołym okiem, hurra-prywatyzacja oddała majątek narodowy półdarmo, pogarsza się sytuacja wsi i nastąpił dramatyczny spadek opłacalności produkcji rolnej, rosną deficyty, budżetowy i wymiany handlowej. Do tego dochodzi powszechna korupcja i załamanie idei państwowej. Aby to podźwignąć, konieczny jest nowy ruch polityczny i nowa idea, konkretny program polityczny i konkretna wizja przyszłości, oferujące Polakom powrót do narodowej pierwszorzędności... Niestety, szanse na to są obecnie mniej więcej takie, jak na zawrócenie Wisły kijem. |