| Paszportowa gehenna
Andrzej Kumor: Panie konsulu, ludzie skarżą się,
że jest duży bałagan, że nie poinformowano ich, iż nowa ustawa o paszportach
wejdzie w życie od stycznia. Wiele osób, które miały sprawy losowe czy
rodzinne, zostało zaskoczonych nowymi przepisami.
Konsul Andrzej Janik: Odpowiedź na to pytanie jest taka: Myśmy sami do końca, niemal do ostatnich dni grudnia, nie mieli stuprocentowej pewności, jakiego rodzaju procedury będą obowiązywać, jakie dokumenty w związku z tym powinny być składane. A.K.: Czyli jest to wina procesu legislacyjnego w Polsce czy niedopracowania... A.J.: Jest to kwestia tego, że procedury te zostały wprowadzone nieco pospiesznie. Nie chcę powiedzieć, że myśmy w ten sposób jakby też zostali zaskoczeni. Zaskoczenie nasze polegało na tym, że jakkolwiek mieliśmy świadomość, iż takie zmiany nastąpią - z tych zapowiedzi wynikało, że mają one mieć dość fundamentalny charakter, co się urzeczywistniło z dniem 1 stycznia - myśmy do końca nie wiedzieli, jak dokładnie i precyzyjnie te procedury będą wyglądać. A.K.: Czyli w grudniu pan nie był pewien do końca... A.J.: Tak naprawdę to jeszcze dzisiaj jest sporo istotnych kwestii, które chcemy wyjaśniać. A.K.: Zatem jest to po prostu sprawa niedopracowania przepisów. A.J.: Rzec by można, że po części jest to również ta przyczyna. A.K.: W takim razie, zapytam o rzecz podstawową, na czym polegają zmiany? Mają one zasadniczy charakter, skoro konsulat przestał wydawać polskie paszporty. A.J.: Nie, to jest nieprawda, że konsulat przestał
wydawać polskie paszporty; od 1 stycznia zmieniły się procedury związane
z uzyskaniem polskiego paszportu.
A.K.: Ale dlaczego trzeba składać sześć fotografii zamiast trzech, skoro ta fotografia i tak jest później digitalizowana, czyli zostaje wprowadzona w system komputerowy? A.J.: Może uporządkujmy te informacje.
A.K.: Dla kogoś, kto tu w Kanadzie potrzebuje dwóch zdjęć do paszportu, składanie sześciu zdjęć... A.J.: Nie ma konieczności składania sześciu zdjęć. Zalecamy, prosimy... A.K.: Nie ma takiej konieczności?! A.J.: Nie ma! Zalecamy i prosimy, żeby osoby,
które wnoszą o wydanie paszportu, czyniły to z odpowiednim wyprzedzeniem,
sześcio- - siedmiomiesięcznym. Chodzi o to, aby ludzie zechcieli
sprawdzić, kiedy upływa ważność aktualnie przez nich posiadanych paszportów.
Jeśli ważność kończy się w perspektywie najbliższych 6-7 miesięcy, zachęcamy,
prosimy o składanie wniosków o wydanie paszportów już teraz.
A.K.: Czyli konsulat wciąż wydaje paszporty -
paszporty tymczasowe - które w zasadzie niczym się nie różnią od tego właściwego
paszportu, jeśli idzie o - nazwijmy to - moc prawną; można na nich wyjechać
na Jamajkę czy do Indii, gdzie się komu żywnie podoba.
A.J.: To znaczy osoba taka, która podjęłaby
się takich działań, musi się liczyć z konsekwencjami prawnymi.
A.K.: I on jest darmowy? A.J.: Nie ma dodatkowych kosztów za wydanie
tego paszportu. Opłaty za paszporty nie zmieniły się - tak że nikt tutaj
nie wpadł przynajmniej w pułapkę finansową. Ta opłata pozostaje niezmieniona
od wielu lat i wynosi 140 dolarów za paszport.
A.K.: Aktu ślubu, aktów urodzenia? A.J.: Aktów urodzenia dzieci, aktów zawarcia małżeństwa - dokumentów tego typu. Oznacza to, że każda osoba, która wnosi o wydanie paszportu polskiego, winna, poza innymi dokumentami, które do tego są potrzebne, okazać - na przykład w przypadku dzieci - polski akt urodzenia dziecka. A.K.: Czyli dziecko urodzone tutaj, aby złożyć podanie o paszport, musi mieć wydany w Polsce polski akt urodzenia, który jest odpowiednikiem tego aktu kanadyjskiego - czy ja to dobrze rozumiem? Akt kanadyjski musi być zarejestrowany w urzędzie w Warszawie? A.J.: Tak w dużym skrócie można to określić. A.K.: I ta rejestracja odbywa się za pośrednictwem konsulatu? A.J.: Jest kilka możliwości dokonania "umiejscowienia"
czy transkrypcji - jak się to też określa - aktu urodzenia w Polsce.
A.K.: Ile taka procedura kosztuje? A.J.: Będą to koszty rzędu kilkudziesięciu
dolarów.
A.K.: Przetłumaczony notarialnie? A.J.: Nie musi być tłumaczony. Nie musi być
tłumaczony tutaj, choć może być przetłumaczony w konsulacie, ponieważ do
umiejscowienia tego dokumentu, poza zalegalizowanym orginałem aktu, jest
potrzebne jego urzędowe tłumaczenie.
A.K. Słyszałem, że proces ten jest drogi. To znaczy najpierw trzeba przetłumaczyć dokument u tłumacza przysięgłego. Notariusz ten dokument potwierdza. Potem trzeba iść z tymi kartkami do konsulatu, gdzie państwo pobieracie 24 dol. czy coś w tym rodzaju za legalizację. A.J.: Nie ma potrzeby potwierdzania tego dokumentu u notariusza, koszt legalizacji dokumentu w konsulacie wynosi 40 dol. kanadyjskich. A.K.: Przy tym jest to opłata za każdą stronę tego dokumentu. A.J.: Zazwyczaj są to jednostronicowe dokumenty. A.K.: Czasem są to cztery strony. A.J.: Bez względu na liczbę stron opłata za legalizację jednego dokumentu jest stała. A.K.: W każdym razie, procedura umiejscowienia dokumentów kanadyjskich w Polsce dotyczy wszystkich dzieci, które są urodzone tutaj i które starają się o polski paszport, które chcą wyjechać razem z rodzicami do Polski? A.J.: Tak. A.K.: Jak długo trwa taka procedura? A.J.: Tak jak mówię, zachęcamy do czynienia
tego za pośrednictwem rodziny, znajomych, krewnych, kogokolwiek w Polsce,
ponieważ zajmuje to znacznie mniej czasu niż za pośrednictwem konsulatu.
A.K.: W Polsce to umiejscowienie odbywa się w jednym urzędzie - Warszawa Śródmieście, czy tak? A.J.: Jeśli chodzi o akty urodzenia dzieci,
można umiejscowienia dokonać w urzędzie stanu cywilnego ostatniego miejsca
zamieszkania albo matki, albo ojca - oczywiście, jeśli obydwoje są obywatelami
polskimi. To nie musi być czynione w urzędzie w Warszawie, chyba że ktoś
mieszkał w Warszawie.
A.K.: I pan sądzi, że w urzędzie stanu cywilnego - nie wiem - w miejscowości Mława, ci urzędnicy będą wiedzieli, co z tym zrobić? A.J.: Tak. Nie jest to procedura obca, nie jest to nowa rzecz. Ta procedura nie była stosowana tutaj. To wynikało między innymi z tego, że myśmy starali się maksymalnie liberalnie stosować przepisy związane z umiejscowieniem. A.K.: Czy po takim umiejscowieniu dokumentu stanu cywilnego ta osoba z Polski musi ponownie przesłać dokument do Kanady? A.J.: Tak. Końcem tej procedury będzie to, że kierownik USC wydaje decyzję w tej sprawie. Fakt ten jest zapisywany w księdze stanu cywilnego pod odpowiednim numerem. Na podstawie tego wpisu urząd stanu cywilnego wydaje polski odpis aktu urodzenia. A.K: Procedurę tę trzeba przeprowadzić tylko raz. Czy tak? A.J.: Tak. Jest to element, który będzie przeszkadzał
w możliwości przyjęcia wniosku o wydanie paszportu, przy braku tego typu
dokumentów.
A.K.: Czy dotyczy to również osób dorosłych, które wyjechały z Polski w czasie, kiedy nie było jeszcze tej ewidencji? A.J.: Tak. Zgodnie z przyjętymi zasadami, nowy
paszport nie może być wydrukowany bez tego numeru.
A.K.: Panie konsulu, sprawy paszportowe i kwestie
obywatelstwa wywołały w ciągu minionych kilku lat bardzo ożywioną dyskusję
i wiele kontrowersji.
A.J.: Jest to trudny problem. Oczywiście, bardzo prosimy, aby pilnować swoich dokumentów. A.K.: Tragedia jest jeszcze większa, kiedy mamy do czynienia z np. mamą z dzieckiem - dochodzi wówczas kwestia podejrzenia o wywożenie dziecka z Polski... A.J.: Osoby takie powinny się zgłosić do najbliższego biura paszportów, by wszcząć procedurę uzyskania tego dokumentu. A.K.: Ale na podstawie jakich dokumentów? A.J.: Dane osobowe i paszportowe osób, które kiedykolwiek mieszkały w Polsce, znajdują się w polskich biurach paszportowych... A.K.: Jeśli ktoś dostał paszport w Polsce w latach 60. czy 70., to jego dane nadal są przechowywane w tych urzędach? A.J.: Tak, oczywiście, akta paszportowe przechowywane są wieczyście. A.K.: Czy taka osoba będzie musiała wyrobić dowód osobisty, aby wyrobić następnie paszport, czy będzie musiała uzyskiwać "wcześniejsze" dokumenty, aby wyrobić na ich podstawie paszport? A.J.: O ile mi wiadomo, jednym z dokumentów
niezbędnych do otrzymania paszportu w Polsce jest wyrobienie dowodu osobistego.
Brak stałego meldunku, o ile wiem, nie powinien stanowić przeszkody w otrzymaniu
dowodu osobistego. Z dotychczasowej praktyki mogę powiedzieć, że w przypadkach
utraty polskiego paszportu w czasie pobytu w Polsce, osoby ubiegające się
o ponowne wydanie tego dokumentu w Polsce nie miały z tym większego problemu.
Czasami musiało się to wiązać z koniecznością przesunięcia daty powrotu
do Kanady o kilka lub kilkanaście dni.
A.K.: Mówiliśmy o Unii Europejskiej, o konieczności przystosowywania polskich przepisów paszportowych, a jak to jest z obywatelstwem? Wiele osób myśli, że posiadając obywatelstwo polskie i mieszkając w Kanadzie, będzie miało jednocześnie obywatelstwo Unii Europejskiej. Czy to jest prawda? A.J.: Nie wiem, czy istnieje taka kategoria jak "obywatelstwo Unii Europejskiej". Unia Europejska jest stowarzysszeniem wielu krajów - przy czym obywatele tych krajów zachowują swe odrębne obywatelstwa. A.K.: Chodzi mi o to, czy jako obywatel polski mieszkający w Kanadzie, będę miał te same prawa co obywatele polscy mieszkający w Polsce, to znaczy, czy będę mógł bez przeszkód osiedlać się w krajach UE czy podejmować tam pracę? A.J.: Absolutnie tak! Każdy obywatel polski, legitymujący się polskim paszportem, ma takie same prawa bez względu na to, gdzie się znajduje, czy mieszka w Polsce, w Kanadzie, czy gdziekolwiek indziej. Tutaj - o ile mi wiadomo - nie przewiduje się żadnego dzielenia obywateli. A.K.: W czasie składania podania o paszport zażądano ode mnie potwierdzenia stałego pobytu w Kanadzie. Dlaczego to się robi? A.J.: Dziękuję za to pytanie, bo sprawa ta była poruszana w prasie. Powiem panu, z czego to wynika. A.K.: Dlaczego wymaga się okazania paszportu kanadyjskiego, który następnie jest kopiowany, dlaczego żąda się okazania dokumentu Landed Immigrant, który notabene zawiera o wiele więcej informacji, niż wymaga ustawa paszportowa? Poza tym nie są to dokumenty polskie! Jak pan zauważył, paszporty mają być wydawane wyłącznie w oparciu o polskie dokumenty. A.J.: Są to dokumenty pomocnicze, na podstawie
których ustalamy tzw. właściwość miejscową. Dla osób zamieszkałych na stałe
w Toronto czy London urzędem właściwym do załatwienia ich wniosków paszportowych
będzie Konsulat w Toronto. Dla osób zamieszkałych na stałe np. w
Albercie urzędem właściwym będzie Konsulat w Vancouver itd.
A.K.: Czyli nie jest to konieczne? Jak ktoś nie okaże, to też paszport dostanie? A.J.: Tak, niestety, zdarzają się takie osoby. A.K.: Część Polaków mieszkających tutaj chce się
zrzec obywatelstwa polskiego. Różne są tego przyczyny, najbardziej prozaiczna
chociażby taka, że ktoś pracuje w przemyśle zbrojeniowym.
A.J.: Osoba, która chciałaby zrzec się obywatelstwa
polskiego, winna okazać między innymi dokument potwierdzający fakt posiadania
tego obywatelstwa, czyli np. ostatni polski paszport, może się
A.K.: Decyzja prezydenta jest nieodwołalna? A.J.: Jeśli w tym sensie, że raz na zawsze,
to nie. Może się pan zrzec obywatelstwa polskiego, a za rok się rozmyślić
i złożyć wniosek o nadanie.
A.K.: Od tego nie ma odwołania? A.J.: Każda sprawa jest przez Kancelarię Prezydenta
indywidualnie rozpatrywana i w zdecydowanej większości przypadków - chociaż
tych przypadków tutaj w naszym urzędzie nie ma zbyt wielu - jest rozpatrywana
pozytywnie.
A.K.: Ile lat to trwa? A.J.: Nie mówimy o latach, mówimy o kilkunastu miesiącach. A.K.: Ile to kosztuje? A.J.: Łączna opłata za zwolnienie z obywatelstwa
wynosi ok. 300 dol. kanadyjskich.
A.K.: Jak powiedziałem, są różne tego przyczyny.
Jedną z nich jest to, że procedury obowiązujące obywateli przy wyrabianiu
paszportów są dosyć "męczące". W związku z tym, ludzie dochodzą do praktycznego
wniosku, że jeżeli zrezygnują z obywatelstwa polskiego, to przy podróżach
do Polski unikają tych wszystkich kłopotów. Wyrabiając sobie kanadyjskie
paszporty, nie ma problemu z dziećmi, dostają wizy i jadą.
A.J.: Na pewno nie było intencją pomysłodawców nowych procedur paszportowych, by zniechęcać obywateli polskich do odwiedzania swego kraju. A.K.: Wie pan, pierwsze pokolenie imigracji ma inny stosunek do Polski, ale chodzi przede wszystkim o dzieci i jeśli ktoś ma podjąć tyle wysiłków związanych z umiejscowieniem dokumentów, aktów stanu cywilnego itd., to rzeczą o wiele prostszą jest pozbyć się obywatelstwa. Wtedy dziecko wyjeżdża kiedy chce na paszport kanadyjski - wizę dostaje niemal od ręki. A.J.: Pozwolę sobie nie zgodzić się z panem,
że to będzie procedura prostsza - zrzeczenie się obywatelstwa niż umiejscowienie.
A.K.: Wie pan, tylko że jak rodzice się zrzekną obywatelstwa, to później wszystkie ich dzieci nie mają już tych problemów... A.J.: Ja zdecydowanie odradzam zrzekania się obywatelstwa polskiego. A.K.: Ci ludzie, którzy to czynią, uważają, że
nie przestają być Polakami. Oni po prostu administracyjnie odcinają się
od czegoś, co uznają za biurokratyczną hydrę, która chce ich dosięgnąć
swymi mackami.
A.J.: Oczywiście. A.K.: Panie konsulu, dziękuję bardzo za rozmowę, miejmy nadzieję, że pozwoliła ona wiele rzeczy wyjaśnić. A.J.: Dziękuję.
|