Default
Google
 


Kiedy polski, a kiedy nie?
 Spotkanie (12.04.2002 - Mississauga) z amerykańskim ekonomistą prof. Kazimierzem Z. Poznańskim, zorganizowane przez Klub "Centrum", było bardzo pouczające. Wywody  Poznańskiego na  temat utraty przez Polskę suwerenności gospodarczej, oddania bankowości i znacznej części przemysłu w obce ręce, rozstrojenia państwa, utraty możliwości oddziaływania przez państwo na gospodarkę trafiają w samo sedno. >>>

Państwo zagrabione
 Pod koniec tego tygodnia na zaproszenie redakcji "Kuriera" przyjeżdża z Seattle do Toronto profesor Kazimierz Z. Poznański, ekonomista amerykański specjalizujący się w tematyce Europy Wschodniej i postkomunistycznej transformacji gospodarczej. >>>

Celowo?
 Mamy kolejny kwiatek. Powołując się na informacje własne, krakowski "Dziennik Polski" donosi, że do polskiego wojska mogą być powoływani Polacy posiadający również inne obywatelstwa i za sobą  służbę w armii innego kraju (notabene służba w armii obcej bez zgody państwa polskiego jest, wedle innych przepisów, poważnym wykroczeniem). >>>

Nie chcą tracić czasu
 Tygodnik "Wprost" zastanawia się nad przyczynami nowego emigracyjnego exodusu młodych Polaków. Od 1999 roku wyjechało z Polski, mniej lub bardziej na stałe, 250 tys. młodych ludzi; tych przed trzydziestką, w najbardziej twórczym okresie życia. >>>

Turystyczne cargo
 Być może już za kilka miesięcy w charakterze turystycznego ładunku poleci na orbitę polski multimilioner Leszek Czarnecki; jeden z dziesięciu najbogatszych ludzi w Polsce, biznesmen i miłośnik sportów ekstremalnych, doktor nauk ekonomicznych. >>>

Wielki kanalizator
 Głosowanie nad poprawkami senatu do ustawy lustracyjnej pokazało rolę Andrzeja Leppera w polskim systemie politycznym. >>>

Ojcze nasz?
 "Wiara pokazuje nam, jak dawać siebie, nakazuje, by kochać sąsiadów tak, jak sami chcemy, by nas kochano. (...) Każda religia jest w naszym kraju witana z otwartymi ramionami, wszystkie są tu praktykowane. Wielu naszych obywateli nie wyznaje żadnej religii, nasz kraj nigdy nie miał oficjalnego wyznania, mimo to od 11 września byliśmy świadkami siły wiary...". Tak mówił prezydent Stanów Zjednoczonych George W. Bush, dziękując rodakom za "powrót do modlitwy" i za modlitwy we własnej intencji. >>>

Patriotyzm zaczyna się w opłotkach
 Bezpośrednie wybory szefów gmin, burmistrzów i prezydentów miast to dobry pomysł.
 Polska demokracja, mimo całej otoczki instytucjonalnej, nadal zalicza się do raczkujących. Ludzie po kilkunastu latach pomieszkiwania w niekomunistycznej Polsce nadal mówią o władzy: "oni", klasa polityczna wciąż nie jest traktowana jako reprezentacja narodu. >>>

Na skróty
 Immunitet poselski chronił posłów III RP w najprzeróżniejszych sytuacjach: od mandatu za prędkość, jazdy po pijanemu, udziału w malwersacjach i defraudacji, angażowania się w działalność lobbingową na rzecz zagranicznych koncernów. Immunitet - wbrew zamiarom twórców konstytucji - daje posłom poczucie bezkarności, w myśl starej zasady "demokracji" szlacheckiej: "Co wolno wojewodzie to nie tobie smrodzie". >>>

Mam chusteczkę haftowaną"
 Najnowszy problem polskiej "prawicy" to jednoczenie. Co rusz poszczególne grupy i grupki rozpościerają nowe sztandary, pod którymi zapanować ma jedność obozu posolidarnościowego. Prawicę jednoczy już Platforma Obywatelska, jednoczy PiS, no i teraz od niedzieli, również SKL-Ruch Nowej Polski. >>>

Skundlenie
 18 grudnia umarł w Halifaksie profesor Stanisław Bóbr-Tylingo - historyk, żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych. Pochodził ze szlachty wileńskiej. W szkole średniej związany był z konspiracją Obozu Narodowo-Radykalnego, kontynuował ją w szeregach Związku Jaszczurczego i w Narodowych Siłach Zbrojnych. >>>>

Złomowanie złotówki
 Przyjęcie jednej waluty europejskiej to krok przedwczesny i wymuszony. W zamiarze zwolenników silnej "jednopaństwowej Europy"  Wspólnota Europejska ma stworzyć coś na kształt Stanów Zjednoczonych; jeden pieniądz, jedna armia, jedna gospodarka. Bruksela konsekwentnie zmierza w tym kierunku.>>>

BMW - czyli wóz Drzymały
 W Niemczech oddano kolejny odcinek Autostrady Bałtyckiej A-20, która połączy Lubekę ze Szczecinem. Byłaby to w zasadzie informacja mało znacząca, gdyby nie fakt, że o Autostradę Bałtycką poszło w 1939 roku, kiedy to Hitler zażądał dla niej eksterytorialnego korytarza. A-20 zaprojektowano daleko dalej na wschód, po Gdańsk, Królewiec (Kaliningrad)... Plany te istniały jeszcze za III Rzeszy... >>>>

Krokodyle łzy
 Dwadzieścia lat po sławetnym wystąpieniu generała Jaruzelskiego w telewizji prezydent Kwaśniewski rozczulił byłych antagonistów z opozycji, rozliczając się "szczerze i osobiście" ze stanem wojennym.  >>>

Polityka cierpiętnictwa
 Mija dziś dwudziesta rocznica wprowadzenia stanu wojennego w PRL. Zamiast opowiadać wnuczętom typowe historyjki, jak to strasznie "załomotano kolbami" w drzwi, i cukierkowo-cierpiętniczych wspominków, pomacajmy dziś rzecz od nieco innej strony... >>>

Przeczyszczenie
 Komuniści mają dziś w ręku wszystkie postronki polskiej władzy. Dlatego nie zwlekając i nie rozglądając się na boki, przystąpili do "porządkowania" sceny politycznej i wyjmowania z pupy kolców, które zdążyły się powbijać za rządów postsolidarnościowych kolegów. >>>

Zatuszują go
 Andrzej Lepper to nie jest miły człowiek. Szef Samoobrony ma na swoim koncie niejedną bzdurę. Wystarczy przypomnieć ostrzeżenia przed powstaniem i rozruchami przygotowywanymi rzekomo na wiosnę przez ludzi Krzaklewskiego. (Jest to o tyle śmieszne, że dziś ludzi, którzy gotowi byliby z Krzaklewskim robić rozruchy, można by zapakować do jednego autobusu). >>>>

Chamy i Europejczycy
 Po kolejnym incydencie wywołanym przez Lepperowe gadanie, polskie gazety zaroiły się od tekstów usiłujących wytłumaczyć całe zjawisko.
 Tzw. inteligencja, czyli ludzie, którzy dzięki wysokiemu mniemaniu o sobie samym przypisują sobie prawo do wypowiadania się w imieniu tzw. narodu, uznała Leppera za zagrożenie dla państwa i demokracji i jęła gościa oprotestowywać. >>>

W rocznicę stanu wojennego...
 Tak sobie, niby psim swędem, znalazła się w Sejmie ustawa prezydencka o stanie wyjątkowym.
 Tuż po wyborczym zwycięstwie postkomunistów Kwaśniewski skierował do izby niższej kilka projektów ustawodawczych. Największą uwagę przyciągnęła ustawa o zmianie przepisów lustracyjnych  >>>>

Czego potrzeba?
 Po to, by Polska się podniosła, nie wystarczy objęcie rządów przez jedną czy dwie partie prawicy (zresztą prawicowość rzadko jest w III RP utożsamiana z konkretnym programem społecznym) - to znaczy, nie wystarczy, żeby, na przykład, PiS wygrał wybory...  Cały tekst

Luksusy
 No i jak tam jest w tej Kanadzie? - brzmiało często stawiane pytanie. Jak to jak? Luksusowo! - odpowiadałem, wzbudzając niesmak rozmówców, kombinujących, że jest tu więcej luksusowych mieszkań, aut i kobiet niż w szaropylnej Polsce. Cały tekst

Bez zdziwienia
 Trudno powiedzieć, aby wyniki niedzielnych wyborów oraz nikłe nimi zainteresowanie większości Polaków było czymś zaskakującym.
 SLD na swój rezultat pracował latami, m.in. poprzez opanowanie telewizji i innych środków przekazu. Cały tekst

... do ziemi w pierwszej kolejności
 "Leszek Miller to morowy gość, jakiż on przystojny, jaki męski i zdecydowany, prawdziwy mąż stanu, co to i z Chirakiem sensownie pogada, i z szacunkiem do chłopa z Zakroczyna przemówi"... "Imaż" lidera SLD jest konstruowany sensownie - ma być "pragmatycznym premierem", który posprząta bałagan i wyprowadzi z urzędów prawicowych chłopaczków, co to nieprzygotowani i bez doświadczenia w pezetpeerowskiej kuźni młodych talentów, usiedli za kierownicą i od razu wjechali biało-czerwonym jelczem do rowu. Cały tekst

I co teraz?
 Kryzys w Polsce jest widoczny gołym okiem - olbrzymi deficyt budżetu, stały, ciągnący się latami deficyt w wymianie handlowej z zagranicą, duże bezrobocie, w niektórych regionach przekraczające 20 proc., malejący wzrost gospodarczy nakładający się na spadek światowej koniunktury.
 Oczywiście, można w prosty sposób wskazać winnych obecnej sytuacji, starać się ich rozliczyć, niestety w niczym to nie poprawi położenia Polaków. Cały tekst

Walczymy z wiatrakami?
 Sprawa mordu w Jedwabnem zeszła z pierwszych stron gazet, co jakiś czas wraca jednak w doniesieniach agencyjnych, przy okazji stosunków polsko-żydowskich.
 Mimo wysiłków strony polskiej, "Jedwabne" weszło do języka światowych agencji prasowych pod postacią klisz, które wydają się być już dziś nie do ruszenia. Cały tekst

Pisać aż do łez 
 O Powstaniu Warszawskim można pisać aż do łez; był to największy  zryw powstańczy w okupowanej Europie, mimo to dziś więcej słyszy się o insurekcjach w Paryżu czy w Pradze, a jeśli już mówi się o Warszawie, to raczej wspominając Powstanie w Getcie niż dramat stolicy w 44 roku. Cały tekst

Na bezczelnego
 Różne bywają przejawy bezczelności. Odzywkę premiera Polski Jerzego Buzka o potrzebie "pomocy psychologicznej" dla powodzian można zakwalifikować jako jeden z nich. Cały tekst

Niech znikną mary z polskiej sceny...
 Tuż po ostatnich polskich wyborach pisałem o koalicji AWS, że "trzeciego razu nie będzie"; że jeśli polska prawica nie weźmie się do rządzenia z wielkim poczuciem dziejowej misji i odpowiedzialności, przegra kraj. Tak się też i stało. Cały tekst

Nie przepraszam (na razie)
 Czytając amerykańskie i kanadyjskie gazety, można dojść do wniosku, że Kwaśniewski przeprosił w Jedwabnem za "polski antysemityzm", który przyczynił się do holokaustu i sprawił, że połowa mieszkańców Polski wymordowała drugą połowę - tych pochodzenia żydowskiego. Cały tekst


Rachunek przyjemności
 Rzygać się chce - przepraszam za określenie - ale naprawdę niedobrze się robi, gdy człowiek słyszy o orgii korupcji zżerającej powoli wszystko co uczciwe, patriotyczne, co jeszcze do niedawna kojarzyło się z najlepszą tradycją polską. Cały tekst


Kto nacisnął premiera?
 Lech Kaczyński był wschodzącą gwiazdą polskiej polityki, wielu obserwatorów  widziało w nim przyszłego premiera. Ministerstwo Sprawiedliwości pod rządami Kaczyńskiego zaczęło być resortem sprawnym, rosło zaufanie społeczne do jego pracy; rosła popularność Kaczyńskiego. 
Cały tekst


Widać ułomności
 W miarę, jak człowiek zbliża się do czterdziestki, coraz częściej uświadamia sobie "pokoleniowy" charakter ludzkiego doświadczenia... Przypomniał mi o tym Cezary Michalski, kolega z lat szczenięco-chmurnych, dziś jeden z Don Kichotów kruszących kopie o wiatraki informacyjnego monopolu Michnikowej sfory "paneuropejczyków". Cały tekst


Sypanie kopca
 Lubię oglądać stare fotografie, ludzi krzątających się koło codziennych spraw, co dawno temu już przestały być ważne, ulice, których zaułki dopiero co się narodziły, świeże i pachnące mokrym tynkiem... Cały tekst


Niepotrzebna wycieczka
 Kilka tygodni temu byłem na konferencji prasowej polskich działaczy samorządowych, którzy przyjechali na wycieczkę do Kanady "w celu nawiązywania bezpośrednich kontaktów biznesowych i politycznych", które mogłyby przynieść zwiększenie kanadyjskich inwestycji w Polsce.  Cały tekst


Naga prawda
 I znów poszło o datę. Premier Buzek, który jest przewodniczącym Komitetu Integracji Europejskiej, mówił co innego, niż Jacek Saryusz-Wolski, sekretarz KIE. Ostatecznie premier wytłumaczył, że nastąpiło jedynie drobne nieporozumienie, a dziennikarze mylą datę przygotowania Polski do wstąpienia z datą, kiedy Unia Polskę przyjmie.  Cały tekst


Najpierw Polska, potem Europa
 Od dłuższego czasu jednym z głównych "zaklęć" polskiej polityki zagranicznej  jest data ewentualnego przyjęcia Polski do Unii Europejskiej. Większość polskich polityków uważa, że wraz z wejściem "do Europy" rozwiązane zostaną wszystkie większe bolączki, zaś wielorakie fundusze pomocy pozwolą na rozruszanie gospodarki i zatkanie ust eurosceptykom. Cały tekst


Orzynani jak frajer w trzy karty
 Mówiła to kiedyś KPN, od pewnego czasu mówi głośno PSL. Polacy zaczynają dostrzegać kant walutowy, jakim od kilku ładnych lat karmi się polski rynek.
 Pisałem już o tym kilka razy wcześniej, więc powtórzę tylko w małych punktach: zło pierworodne obecnego systemu walutowo-handlowego bierze się z reformy Balcerowicza. Cały tekst


Senator-kombinator
 Aleksander Gawronik był cinkciarzem - handlował w latach 80. walutą;
był "dużym" cinkciarzem - w chwili gdy rząd ogłosił wprowadzenie tzw. wewnętrznej wymienialności złotego, Gawronik miał na przejściach granicznych uruchomione kantory. Skąd wiedział? Zapewne podsłuchał, jak ptaszki ćwierkają... Cały tekst


Klucz w Polsce
 Dobrze się stało, że premier Buzek zdecydował się spotkać z delegatami II Zjazdu Polonii. Nieobecność szefa rządu można byłoby odebrać jedynie jako afront, zważywszy na fakt, że wcześniej Jerzy Buzek bawił np. na XII zlocie młodzieży salezjańskiej (niczego salezjańskiej młodzieży nie ujmując, ranga obu spotkań jednak jest inna...). Nieobecności prez. Kwaśniewskiego nie komentuję (może się przestraszył?). Cały tekst


Pomylony pomysł
 Szczerze powiem, niezbyt mi się podoba pierwsza większa inicjatywa
Porozumienia Prawicy Polskiej, powołania do życia nowego urzędu antykorupcyjnego, niejako antyłapówkowego "FBI", w którym grupa wyjątkowo uczciwych, "nietykalnych" speców patrzeć będzie na ręce urzędniczej masy.
 Dlaczego? Cały tekst


Krótka historia Polski
 Zachęcony lekturą wypowiedzi na temat konieczności napisania na nowo
najnowszej historii Polski (w świetle ustaleń prof. Grossa oraz licznych publikacji zamieszczanych na łamach poczytnych pism amerykańskich, europejskich i polskich), podjąłem się skrótowego zestawienia najważniejszych wydarzeń nowożytnej historii ziem polskich. Jest to wersja, która już   wkrótce wejdzie na stałe do podręczników. Proszę więc nie lekceważyć mej prekursorskiej pracy...
 Oto dzieje naszej Ojczyzny od 1938 w punktach. Cały tekst


Bluźnierstwo dozwolone
 Prokuratura w Ostrzeszowie umorzyła śledztwo w sprawie "znieważenia
głowy obcego państwa oraz obrazy uczuć religijnych" w trakcie powitania w tej miejscowości w 1997 r. prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Cały tekst


Bez mitologizowania
 "Zmęczenie materiału" - tak mniej więcej można określić coś, co czuć w
powietrzu w związku z debatą wokół zbrodni w Jedwabnem. Wracam więc do tematu niechętnie, bo oto w "New York Timesie" ("Poland Faces an Ugly Truth and Doesn't Blink -  NYT 8 0.4 2001) pisze o sprawie p. Tina Rosenberg. Cały tekst


Natura
 Jeśli ktoś pochwali się w "środowisku polskim": "zarobiłem sto tysięcy
na giełdzie", zapada martwa cisza porażającej zazdrości, którą przerywa jedynie markotne: "Naprawdę?". Cały tekst


Żydzi znowu w Polsce, czyli wąska ścieżka między anty- a filosemityzmem
 Czy o Polsce, Żydach i Polakach można mówić spokojnie?
 Stanisław Kozłowski tak pisze na forum mojego klubu dyskusyjnego
(fragment trwającej dyskusji): Cały tekst


Morderca kawalerem Virtuti Militari?!
 Po kilku zdawkowych relacjach prasowych zbrodnię w Koniuchach otuliła lepka mgiełka milczenia. Nie  piszą o niej wielkonakładowe polskie dzienniki (o obcych w ogóle nie ma co mówić), historycy nie debatują o niej w radiu, prymas Polski nie zabiera głosu. Cały tekst


Dzielić się mądrze
 No i dobrze się stało, podział SKL i rozszczepienie organizacji wokół
biegunów Rokita - Walendziak (ze znaczną przewagą mocy tego pierwszego) stanowi normalny etap krystalizacji polskiego podwórka politycznego. Jest to proces trudny i bolesny, bo dokonywany z komunistami w tle. Cały tekst


Na ruchomym piasku
 Minister oświaty Izraela krytykuje podręczniki szkolne zbytnio
rozwodzące się nad cierpieniem Palestyńczyków, Rosja rozpoczęła kampanię propagowania patriotyzmu, zaś nowe słowa hymnu państwowego wprost odnoszą się do mocarstwowych ambicji, tymczasem polski Sejm zastanawia się, czy uczcić w rezolucji ruch Wolność i Niezawisłość. Posłowie SLD skarżą się bowiem, że w jego historii były "ciemne plamy". Cały tekst


Żydokomuna
8.03.2001
 Sprawa mordu w Jedwabnem zatacza coraz szersze kręgi. Pisze o niej "New
Yorker", obszernie relacjonuje BBC, a w wielu wpływowych gazetach
ukazują się tasiemcowe recenzje książki profesora Grossa "Sąsiedzi". Cały tekst

Przepraszamy...
 Dobrze się stało, że na temat mordu polskich Żydów w Jedwabnem w 1941
r. wypowiedział się prymas Józef Glemp. Cały tekst

Koncesja na aferę
1.03.2001
 Bez wolnych środków masowego przekazu nie ma wolnego społeczeństwa. Jest to stwierdzenie banalne, mimo to w oczywisty sposób prawdziwe. Cały tekst

Brawo KPK!
 Czy zwrócenie uwagi na zbrodnię w  Koniuchach to odreagowanie mordu na Żydach w Jedwabnem? Taki zarzut pojawił się w Polsce w związku z wnioskiem Kongresu Polonii Kanadyjskiej o rozpoczęcie śledztwa w sprawie wymordowania przez partyzantkę sowiecką kilkuset mieszkańców polskiej wsi Koniuchy w 1944 roku.  Cały tekst

Pańszczyzna na darmozjadów 
22.02.2001
 Nie ma to jak żyć z państwowego garnuszka! Wiadomo, że choćby było  najbiedniej, blisko korytka zawsze coś skapnie.
 Tę starą prawdę postanowiła zaadoptować na własne potrzeby część polskich polityków, postulując wprowadzenie państwowego finansowania partii politycznych. Ba, podobne postulaty słychać nawet od strony związków zawodowych, które krzyczą, że przecież są "równie istotnym elementem życia polityczno-społecznego co partie". Cały tekst

Odgórna samorządność
13.02.2001
 To miała być prawdziwa polska rewolucja - oddanie ludziom władzy, rozmontowanie  aparatu centralnego państwa, ograniczenie roli Warszawy, odbudowanie społeczeństwa obywatelskiego. W końcu przecież o to chodzi, aby ludzie w każdej gminie, w każdym powiecie żyli tak, jak chcą, i by sami troszczyli się o "obejście". Cały tekst

Była taka szansa
8.02.2001
 Ukraina była szansą Polski. Stanowcza polityka zagraniczna Warszawy, agresywne popieranie wszystkich antyrosyjskich sił ukraińskich, dążenie do wyjaśnienia przeszłości, przełamania klimatu niechęci czy lekceważenia, mogło na tyle przybliżyć nasze narody byśmy na stałe weszli w orbitę wzajemnego oddziaływania, by przygotować ścisły sojusz ukraińsko-polski. Cały tekst

Zanim nas zakrzyczą
 Profesor Jan Tomasz Gross jest powszechnie szanowanym badaczem New York University. Urodzony w Warszawie i wyrzucony z Polski przez komunistów w 1969 roku, od lat mieszka i pracuje w USA. To za jego sprawą miasteczko Jedwabne znalazło się nagle na ustach tysięcy ludzi. Cały tekst

Ofensywa liberałów
 O Płażyńskim mam dobre zdanie, o Tusku takie sobie, o Olechowskim zgoła negatywne. 
 Jeśli nowa partia zdoła zgromadzić wokół siebie ludzi rozczarowanych AWS-em, a zarazem niechętnych komunistom, będzie miała szansę pokonać SLD. Większość osób skłonnych dziś głosować na SLD - oprócz tzw. "elektoratu twardego" komunistów, to ludzie protestujący przeciwko negatywnym procesom w państwie. Cały tekst 
Pod rękę z sekretarzami
 No nareszcie, nareszcie powiedzieli to głośno! Już bez certolenia się, owijania w bawełnę i bąkania o cementującej opozycjonistów styropianowo-solidarnościowej komitywie. Koalicja wyniańczona przez Cimoszewiczów, Michników, Smolarów i Kwaśniewskich powoli wychyla głowę zza węgła. cały tekst

Nie tak!
 Nie tak, nie tak, nie tak przecież miało być... Miała być dekomunizacja, potem lustracja, następnie reprywatyzacja i prywatyzacja poprzez powszechne uwłaszczenie.
 Tak obiecywano, takie iskierki nadziei tliły się jeszcze w latach 90. ubiegłego stulecia. Miało być po kolei i sprawiedliwie. cały tekst

Podawać nogę?
 Idzie nowe stulecie i w to nowe stulecie ojczyzna nasza wejdzie kierowana postkomunistyczną ręką prezydenta Kwaśniewskiego, byłego działacza młodzieżowego Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, młodego aparatczyka, PZPR, członka Biura Politycznego, ministra ds. młodzieży i sportu w PRL. cały tekst

Osądzić komunistów!
 Nie  można budować niepodległej Polski nie rozliczywszy osób  odpowiedzialnych za zdradę narodową, nie można mówić o patriotyzmie, jednocześnie zamykając przed ludźmi archiwa UB, nie można uczyć dzieci w szkołach, że Ojczyzna to wartość najwyższa, jednocześnie pozwalając, aby oprawcy stanu wojennego śmiali się nam dziś w żywe oczy. cały tekst

Rozjazd
Powoli oddalają się od siebie dwie Polski. Pierwsza jest miła dla oka i przyjazna dla przyjezdnych. 
 Dzisiejsza Polska A to prawie (z licznymi zgrzytami) Europa Zachodnia. cały tekst


Strzelanie z biodra
 Nie należę do fanklubu obecnej polskiej telewizji publicznej, powiedzieć można nawet, że jestem do niej nieco uprzedzony, jednak ze zdumieniem przyglądałem się wrzawie wznieconej w bogobojnych kręgach przez nadanie dość interesującego dokumentu pt. "Papież tysiąclecia". cały tekst

Dokąd bieży Unia Wolności?
 Środowisko Unii Wolności od dawna miało słabość do komunistów. Być może słabość ta datuje się jeszcze z czasów, kiedy rodzice obecnych działaczy razem pili wódkę, może od czasów, gdy Kiszczak wdawał się w długie rozmowy z uwięzionym, młodzieżowym Adasiem Michnikiem, być może pochodzi  z okresu "okrągłego stołu", kiedy to wzajemnie poklepywano się po plecach i radośnie wymieniano numerami telefonów, być może ma ona inne podłoże... Nie wiem. cały tekst

Czasy są trudne
 Porażki zazwyczaj nie mają wielu ojców; wyborcza porażka polskiej "prawicy", jaką była przegrana Mariana Krzaklewskiego w wyborach prezydenckich, może doprowadzić do dalszego podziału obozu postsolidarnościowego - poszczególne grupy usiłują bowiem, odciąć się od chłopaków Mariana, aby nie matkować porażce... cały tekst

Co będziemy pamiętać?
 Profesor Zdzisław Krasnodębski,  zauważył niedawno, podczas krakowskiej konferencji "Droga do «Solidarności». Tradycje intelektualne polskiego antykomunizmu" (mam nadzieję, że niedługo będą mógł Państwu zaprezentować niektóre wypowiedzi), że jesteśmy dziś świadkami pisania historii na nowo; pod koniec XX wieku następuje przedefiniowanie ustalonej wersji wypadków i ważne jest, aby w tej "nowej" historii zmieścić ważne dla nas elementy... cały tekst

Kompromitacja
 Wiele przemawia za tym, że ujawniona przez dziennikarzy "Rzeczypospolitej" korupcja na Śląsku to jedynie wierzchołek góry lodowej, a pokazane mechanizmy rozkradania majątku narodowego są powszechne. cały tekst

I znów po szkodzie...
 Cóż jeszcze można napisać o niedzielnych wyborach w Polsce? Rodacy zafundowali nam na kolejne pięć lat zdyskredytowanego, obciążonego przeszłością, podpitego prześmiewcę... Mówi się: "z gustami  nie podyskutujesz", takiego chcieli, takiego mają. My, co najwyżej, będziemy musieli poświecić od czasu do czasu oczami, spoglądać w drugą stronę, gdy spytają o Polskę... cały tekst


Niezbyt głęboka rana
 Kwaśniewski poczuł się lekko ugodzony zaprezentowanym przez Krzaklewskiego filmem i w mig rozpoczął procedury kojąco-gojące. Siwiec do dymisji (zapewne prezydent nie przyjmie jej do czasu wyborów), nacisk na tolerancję, "budowanie mostów" i "wydźwięk całokształu".  cały tekst

Kultura świecidełek
 Ujawniony przez sztab wyborczy Krzaklewskiego filmik, pokazujący, jak to polski prezydent, podczas oficjalnej wizyty państwowej, przy wykorzystaniu służbowego śmigłowca z napisem "Rzeczpospolita Polska", wdzięcznie mówiąc, "robi sobie jaja" z Ojca Świętego, już sam w sobie powinien wystarczyć do postawienia faceta przed Trybunałem Stanu.  cały tekst


Czterej pancerni w drugą stronę
 Obejrzałem sobie ostatnio obraz filmowy pt. "Wrota Europy" (do arcydzieł niestety nie należy), w którym oczami młodziutkiej sanitariuszki Zosi (panience, granej przez "Zosię z »Pana Tadeusza«", zrobili na planie taki makijaż, jakby co tylko pobrana została z zamtuza) oglądamy krwawe mordy i bezeceństwa, sprowadzone przez nawałę bolszewicką, co to tuż po pierwszej wojnie światowej przewalała się przez nasz kraj. cały tekst


Wybór
 Kampania wyborcza w Polsce pokazuje po raz kolejny propagandowe fiasko prawicy. Pozycja Kwaśniewskiego jest tak silna, że chłop pozwala sobie na wiele bezczelności. Stwierdził, na przykład, niedawno, że na debatę telewizyjną kandydatów, to on może się zgodzić jedynie w drugiej turze; z obecnym tłumkiem nie będzie rozmawiał... cały tekst


Ocknęliśmy się z letargu
 Dwadzieścia lat to prawie tyle, ile istniała II Rzeczpospolita - szmat czasu. Wciąż jednak trudno o Sierpniu 80' pisać bez emocji. Bądź co bądź, był to początek końca komunizmu i kto choć raz słyszał, jak tysiące ludzi skanduje "So-li-dar-ność!!", albo jak z tysięcy piersi dobywa się: "Ojczyznę wolną, racz nam wrócić Panie", ten zrozumie, że wtedy, dwadzieścia lat temu, obudził się z letargu polski naród, że po tylu latach, ktoś nagle krzyknął "król jest nagi" i wszyscy zobaczyli goły tyłek PZPR-u. cały tekst

Zegar nad miastem
 Kraj nasz nadwiślański coraz częściej zadziwia liczbą imprez masowych, w których rodacy biją wszelkiego rodzaju zastanawiające rekordy. A to dzielne gospodynie z Wąchocka produkują największą na świecie kanapkę, a to znowu gdańszczanie ustawiają się ciasno, by w jednym kadrze fotograficznym objąć jak najwięcej ludzi, a to znowu wrocławianie skaczą w kolejności rangi służbowej do basenu,  to znowu ktoś robi najdłuższy naleśnik itd. itp.  cały tekst


Najazd jaśniepanów polskich na młodą republikę rad, czyli wojna mojego dziadka
 Dziadek mój był chłopem, który - jak każdy przyzwoity Polak - w 1919 roku poszedł walczyć z bolszewikami. To właśnie przez dziadkowe wyczyny frontowe dotarła mi do głowy (via opowieści ojca) panorama Bitwy Warszawskiej, informacje o Radzie Ocalenia Narodowego, gonieniu Tuchaczewskiego, szarżach konnej dziczy Budionnego, bolszewikach z karabinami na sznurkach i czerwonej propagandzie. cały tekst


Hurrapowstanie
 Powstanie Warszawskie to jedna z najbardziej tragicznych kart naszej historii. Zryw narodowy, w którym na ołtarzu politycznej głupoty ówczesnych przywódców złożone zostały najcenniejsze narodowe dary - miłość Ojczyzny, patriotyzm, młodość, zapał... cały tekst

Napluł nam w serca
Pozwoliłem sobie dziś na moment zerwać z niepisaną tradycją naszego pisma niezamieszczania zdjęć prezydenta Kwaśniewskiego, jak również moją własną "tradycją" nieilustrowania felietonów, aby pokazać Państwu zdjęcie Prezydenta Państwa Polskiego, wykonane podczas uroczystości w Charkowie. Prezydent III RP stał tam, a raczej - pijany - wisiał na szyi notabli ościennych państw.  cały tekst

Elitaryzm z bocznej linii
 Polska nie ma szczęścia do przywódców politycznych i społecznych. Lata hitlerowskich i sowieckich rządów odcięły narodowi głowę. Zostało to, co miałkie i nijakie, wyrośnięte gdzieś z bocznych linii, odcięte od rzeczywistego kontaktu z "dołami", często wstydzące się własnego pochodzenia cały tekst


Poseł nie pomyślał
 Nigdy nie podchodziłem z wielką atencją do paszportów. I nie ma się co dziwić. Trudno było się utożsamiać z państwem, które po długich ceregielach wystawiało  paszport wypisany wyłącznie w "światowych" narzeczach Rosjan i Francuzów  cały tekst


Prezent na 22-lipca
 No i rodacy zrobili sobie prezent (wypadło, że na urodziny nieboszczki PRL) - w piątek Sejm przyjął ustawę o powszechnym uwłaszczeniu, oddając za darmo w ręce obywateli, dotychczas pominiętych przez postetatystyczne rozdawnictwo, mieszkania spółdzielcze, komunalne oraz 7 proc. akcji prywatyzowanych przedsiębiorstw.  cały tekst

Fascynacja
 To było oczarowanie. W trzeciej klasie liceum starszy kolega zabrał mnie na wykłady do  PWT, czyli - jak to się wówczas nazywało - Papieskiego Wydziału Teologicznego. cały tekst

Soros-Smolar-Geremek
 Podczas Światowego Forum Demokracji w Warszawie okazało się czarno na białym, co o suwerenności państwowej sądzi jeden z głównych architektów (ach, jakież to modne określenie) polityki zagranicznej III RP, Bronisław Geremek. cały tekst

Ciągoty pana ministra
19.06.2000
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Marek Siwiec prowadził służbową limuzynę BMW z prędkością 150 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 70 km na godzinę, nie zatrzymał się na wezwanie policjantów, a następnie - uciekając przed radiowozem marki VW - rozwinął prędkość 180 km/h. cały tekst
Konkretny wybór Susan Martinuk pisze we wczorajszym "National Post", o rozpanoszeniu się i dyktacie radykalnych lesbofeministek w agendach ONZ. Są to panie, dla których tradycyjna rodzina czy ochrona życia poczętego to formy opresji, dyskryminacji i męskiego szowinizmu.  cały tekst

Źle, że przyjechał, źle, że wyjechał 
6.06.2000
 Przewodniczący Światowego Związku Żołnierzy AK, p. Stanisław Karolkiewicz w wywiadzie dla "Gazety" tak mówił o premierze Mikołajczyku: " ... nie podzielałem stanowiska, które reprezentował Mikołajczyk. Uważałem,  że jest naiwny...  cały tekst


Małżeństwo bez miłości
8.06.2000
No i nie ma koalicji. Ostał nam się AWS. Wygląda na to, że zamiarem Unii Wolności jest zostawienie kolegów z AWS na gorącym blaszanym dachu Rady Ministrów sam na sam z nadciągającym kryzysem. Balcerowicz szczerze napomyka, że "najlepszy okres na nowe wybory" to wiosna przyszłego roku. Do tego czasu unici mają nadzieję zdystansować się od wszystkich niepowodzeń Buzkowego rządu  cały tekst

Buzek na wózek!
Polską koalicję łączą przede wszystkim wspólne stołki. Tak się składa, że przy obecnej "rozpisce" mandatów, trudno rządzić krajem poza obecnym układem. No, chyba że myśli się o dokooptowaniu komunistów. cały tekst


Papierowe tygrysiątko w obcych łapach
Wbrew uśmiechom na licach polskich notabli, fundamentom nadwiślańskiej gospodarki daleko do solidnej konstrukcji mercedesów, bliżej zaś do przywiezionego z erefenowskiego "szrotu" powypadkowego "składaka". cały tekst
Gorzko w ustach
I znów ktoś próbuje zrobić Armii Krajowej koło pióra - niemiecki tygodnik "Der Spiegel" spopularyzował ostatnio "odkrycia", jakich ponoć dokonał w  "dopiero co ujawnionych" archiwach sowieckich historyk Bernhard Chiari. Wynika z nich, że pod koniec wojny  Armia Krajowa na Wileńszczyźnie prowadzić ponoć miała rozmowy z Niemcami w sprawie wystawienia do walki z Sowietami 18 batalionów piechoty.   cały tekst

Koło się zamyka
Tuż przed rozpoczęciem polskiego tygodniowego weekendu złotówka spadła do poziomu 4,5 złotego za dolara (nawiasem mówiąc, nadal zadziwia mnie powszechna praktyka podawania w Polsce KURSU DOLARA, zamiast po prostu KURSU ZŁOTEGO). "Telewizyjni" ekonomiści i macherzy od mydlenia w głowie (aby ludzie "zrozumieli", że to, co jest, być musi i nie ma innego wyjścia) jęli tłumaczyć ten nagły "w tył zwrot" polskiej waluty.  cały tekst

Czarny humor
Czternaście lat temu w elektrowni atomowej w Czarnobylu nastąpiła awaria. Stało się to, czego wszyscy się obawiali; sowiecki tysiącmegawatowy reaktor z grafitowym moderatorem stanął w płomieniach, doszło do stopienia rdzenia; w atmosferę strzeliły wysokie słupy radioaktywnego dymu. cały tekst

Główny kierownik
Marian Krzaklewski to polityczne dziecko lat 90. To właśnie w tej dekadzie obecny lider "S" ukształtował swe polityczne zaplecze i ze zwyczajnego związkowca, dość nieśmiało zakładającego buty  lidera po Lechu Wałęsie, przeistoczył się w prawicowego rozgrywacza, głównego kierownika AWS-u. cały tekst

Jak tu się śmiać z klepania kos?
Nierozliczenie okresu PRL, tabuny ludzi na świecznikach, którzy w tamtych "wygiętych" czasach robili nam wodę z mózgu - wszystko to sprawia, że niewiele osób eksploatuje dziś kabaretowy aspekt tamtej surrealistycznej fantasmagorii. Był przecież PRL krainą swoistą, w której, co rusz, coś stało na głowie albo leżało na boku.  cały tekst
Aby przebaczanie miało sens...
W trakcie uroczystości upamiętniających 60 rocznicę Zbrodni Katyńskiej ks. biskup Życiński rzucił podczas kazania pomysł przebaczenia Rosjanom. Nawiązał nawet do znanego listu biskupów polskich do biskupów niemieckich z lat 60. i zawartych w nim historycznych słów: "przebaczamy i prosimy o przebaczenie". cały tekst

"Afera komputerowa"
Kiedyś w Areszcie Śledczym w Krakowie miałem okazję poznać z bliska pierwszą wielką "aferę komputerową" schyłkowego komunizmu. Kilka młodych osób (m.in. studentów elektroniki) posadzono wówczas za to, że okazały inicjatywę i wykombinowały, jak zrobić w balona komunistycznych prawodawców.
 Było tak: cały tekst

Egoiści z klapkami na oczach
Egoizm to siła, która leży u podłoża wszystkiego, to ona decyduje, że w ogóle się nam chce coś robić! Problem jedynie w tym, aby  egoizm nie był krótkowzroczny, aby nie zamykał się w perspektywie dnia, tygodnia czy roku... cały tekst

Tajne specjalnego znaczenia
Na internetowych stronach polskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (http://www.mswia.gov.pl/mswia/odtaj) znaleźć można kserokopie ujawnionych dokumentów związanych z przygotowaniami do wprowadzenia stanu wojennego. cały tekst

Obok siebie
Żydzi - Polacy, Polacy - Żydzi, byliśmy razem na tych samych ziemiach przez kilkaset lat. Mieszkaliśmy obok siebie. Nie razem, a właśnie obok. Mieliśmy trochę obopólnych pretensji, mimo to wzajemna niechęć czy nienawiść nie była  przed II wojną światową, głównym zmartwieniem żyjących w Polsce Żydów i Polaków. 
 Podzielił nas Hitler, z którym razem przegraliśmy; podzielił w znaczeniu dosłownym: tych tu, a tamtych tam.  cały tekst

Minorowo
Co dalej z AWS? - pyta w Polsce wiele osób. Sytuacja rzeczywiście jest nieźle zagmatwana. I -aby było śmiesznie - u podłoża tego zagmatwania leży sprawa nie rozliczonych
komunistów pozostawienia im możliwości wywierania wpływów na życie polityczne. cały tekst
Poranne gadanie
Polityczny dzień w Warszawie zaczyna się od... pogadanek radiowych. Zawsze któraś z głównych stacji ma na antenie jakiegoś znanego polityka, aby objaśnić słuchaczom na bieżąco tajniki sytuacji. Wszyscy uważnie słuchają tych wypowiedzi, bo często w radiu politycy "chlapią".  cały tekst
Słabi i przekupni!
Znajomy opowiadał mi, jak to ubiegał się o kontrakt na budowę oczyszczalni ścieków w jednej z polskich gmin. Jego firma oferuje nowoczesną, sprawdzoną technologię, prostą i modularną konstrukcję, a przede wszystkim rewelacyjnie niską cenę.  cały tekst

Paradoksalna paranoja
Na Małego dawno już nikt nie mówi Mały, żona od czasu do czasu nazywa go "Gruby", nie zmienia to faktu, że Mały pozostaje  jednym z bardziej wnikliwych obserwatorów polskiego życia. cały tekst

UBeliski
Liga Republikańska (między innymi) złożyła w Sejmie projekt ustawy nakazującej władzom usunięcie pomników świadczących o niechlubnej historii polskiej zdrady narodowej. Chodzi o tzw. UBeliski, czyli pomniki poświęcone "utrwalaczom" wiadomej władzy, oraz o nazwy miejsc publicznych związane z historią wiadomego ruchu. cały tekst

Tylko frajerów stać na uczciwość
Za sprawą "Gazety Wyborczej", która poinformowała, o odprawach dwóch panów z Polskiego Radia (dostali po ok. 100 tys. USD) rozbłysła na moment debata publiczna nad zarobkami tzw. kadry. cały tekst

Prawo do niemoralności
Pornografia jest w Polsce problemem dotkliwym. Brak sensownego prawa ograniczającego dostęp do niej powoduje, że obrazki roznegliżowanych, a częstokroć również seksualnie zaangażowanych panienek, nabyć można w dowolnym kiosku "Ruchu".  cały tekst

Dziękuję ci Jaruzelski
W ostatecznym rozliczeniu stan wojenny wyszedł Polsce na zdrowie - z pewnością zaś wyszedł na zdrowie mojemu pokoleniu, kiedyś określanemu "pokoleniem stanu wojennemu", ludziom, którzy w chwili wybuchu owej dziwnej "wojny jaruzelskiej" mieli po lat -naście lub ledwie przekroczyli dwudziestkę. cały tekst


Acquiring image from ProHosting Banner Exchange